księga

ja

klisza

2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
04.10.2010 :: 19:47





eh, już październik. jesień. zwalniający metabolizm, zimne stopy, ręce, nos.
0,05 mi zabrakło do wyższego stypendium. się za mało starałam, kuźwa.
kuźwa, kuźwa, kuźwa!!!!!!!!!
do dupy. :(


---

take a look around


Komentuj (9)


18.10.2010 :: 19:37




lubię. rano.



nie wiem, kurde, za dużo rzeczy bym chciała i nie chciała napisać. o świętach; bulwersacji; dobrych rozmowach; lepszych kontaktach; dojrzałości do niektórych rzeczy i stanów; o popieprzonych okazyjnych zachciankach; niedopasowaniu chęci do czasu; o dobrym związku; piramidzie maslowa; piekielnej chęci gotowania; o tym, jak fantastycznie rozmijam się czasem z moimi zamierzeniami, bo... nie wiem dlaczego, nagle to wydaje się głupie, nie ma czasu, jakoś tak; nawet o obżarciu się rodzynkami, bo nic innego słodkiego w domu nie było.

ale z drugiej strony... sobie daruję.


---

i want you back

Komentuj (13)