księga

ja

klisza

2018
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
02.10.2012 :: 17:42


podsumowanie września




wycieczka do lasów radziejowskich (moja pierwsza podróż rowerem od roku);



gdzieś po drodze, przerwa na kanapeczki;



żaba;



mój eksperyment - zakończony sukcesem - ciastka z mąki owsianej z niewielką domieszką mąki pszennej + kawałki czekolady;



wreszcie wykiełkowało awokado (mój czwarty dzidziuś do spółki z trzema mango);



a taki był po dwóch dniach; teraz pęd ma już około 7 cm.


jednak nie przywitałam października z entuzjazmem. zawsze coś, zawsze k... coś.

---

fly away from here


Komentuj (14)