księga

ja

klisza

2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
04.12.2012 :: 14:17


podsumowanie listopada



Ratu i Dandys - maluchy rosną jak na drożdżach (w tle Denar);



natknęłyśmy się z A. na niezidentyfikowane zwierzę wodne;



Amor i Dukat (kochają się ^^);



goście, goście...



robienie konfitury pomarańczowej...



...która na początku wygląda ładnie, potem zamienia się w brązową breję, ale smak jest niebiański;



obiad o dość kuriozalnym wyglądzie;



a tu robienie kuli smalcu ze smakołykami dla ptoszków;



"jaram się jak tęcza na pl. Zbawiciela - do połowy";



palma;



pyszny wypad - najpierw lody u Grycana, potem kebab;



gry planszowe;



samochód w samochodzie... incepcja;



bo kaloryfer to za mało;



tak świątecznie mnie wzięło któregoś dnia;



pierwszy raz mi tak ładnie wyrósł i pojechał ze mną do Rogowa;



rogowski galas;



rogowskie hatifnaty;



wieczór spędzony w skierniewickiej poczekalni;



wypad uczelniany nad Wisłę;



i powrót - ostatni piękny dzień listopada;



wesoły nastrój przy budowie metra;



a na koniec czekolada w czułym b.

-

należy jeszcze wspomnieć o serii grzybowych znalezisk - jędrne i zdrowe podgrzybki w połowie listopada. w lecie nam się tylu grzybów nie udało znaleźć, co właśnie w listopadzie.

---

flesh


Komentuj (12)