księga

ja

klisza

2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
03.02.2014 :: 21:39


do podsumowania stycznia jeszcze daleko ;-)

ale robię porządek na stacjonarnym, żeby przegrać wszystko na laptopa. i znajduję wiele ciekawych, starych (sprzed 9-10 lat?) rzeczy, które zawalają miejsce, ale tak bardzo szkoda je wyrzucić...
kiedyś zaczęłam projekt "codzienność". chciałam sfotografować 100 rzeczy, które były w tamtym czasie dla mnie ważne; które lubiłam; które były nieodłączna częścią... no, codzienności. oczywiście nigdy mi nie wyszło. pierwsza składanka ma tylko 25 okienek. Druga posiada ich już 39. I na tych 39 zakończyłam.
Pokazuję teraz, bo znalazłam i w sumie.. dość dużo ważnych rzeczy pojawiło się odkąd robiłam tamte zdjęcia, ale miło pomyśleć, że wciąż lubię te, które wtedy zamieściłam:)





od lewej do prawej:

ołówek, długopis, komórka (zawsze nokia), muszelki, kapelusz;
pomadka, zapisana kartka, słuchawki, zenit, kocia łapka;
książka, klisza fotograficzna, kolczyki (ręcznie robione przeze mnie), mućka na ołówki, glan;
anioł stróż, mysz, perfumy calvin klein, słownik, płyty cd;
trampek, lupa, kajzerka, herbata lipton morocco, ususzony kwiatek.




od lewej do prawej:
ołówek, komórka, kolczyki;
szczoteczka do zębów, anioł stróż, zenit;
słuchawki, zeszyt, kocia łapka;
wałek do włosów, fragment pana K., długopis;
mućka na ołówki, muszelki, słownik;
zdjęcia przyjaciół, bilet do kina, malibu;
klisza, gitara, książki;
stanik, pomadka, zestaw mini-śrubokrętów;
mysz, aparat na zęby, perfumy;
chusteczki, herbata, kaseta video;
ususzone liście, glan, fragment globusa;
maszyna do pisania, świeczka, bambus;
kubek z herbatą, egipcjanin, majtoszki.

niektóre oznaczają to, czym są; niektóre mają o wiele głębsze, bardzo zawiłe znaczenie.
ale patrząc na to, potrafię wymyślić już parę nowych przedmiotów, które mogłabym tam umieścić.
a z drugiej strony robi się smutno, że niektóre rzeczy, które miały lub mogły być, zostały zmarnowane... głównie przez lenistwo.

może natchnie mnie to do zakończenia?


---

this is ain't love song


Komentuj (7)


25.02.2014 :: 20:06


podsumowanie stycznia



jedna z bardzo prostych, a zarazem genialnych gier;


uroki noworocznego urlopu;



nawet w zimie nie dam sobie spokoju;



gdyby nie tory - edycja zimowa;



i takowe robinie;



;



a leżał sobie...;



nawet w styczniu ładna;



zimowy pejzaż;



;


znajdź ptaka;



zaczątek dziupelki;



suszone (a może mrozone) jeżynki;



poryte;



kolejny.


styczeń - przeciekł przez palce. mało zdjęć. ale dużo decyzji. a może i mało, ale za to dużo dużych.

---

magic touch


Komentuj (3)