księga

ja

klisza

2018
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
02.03.2010 :: 19:16






wydaje mi się, że wreszcie dobrze coś w życiu wybrałam, że wreszcie będę dobrze wyedukowana w tym, co zawsze uważałam za moje największe zainteresowanie.
mam wrażenie, że po raz pierwszy w życiu podejmuje właściwą decyzję co do kierunku, w którym zamierzam podążać przez kolejny rok z okładem. być może konsultacje wykażą błędy w moim myśleniu, ale jeśli okaże się, że wszystko jest ciekawe i prawidłowe, to będę uszczęśliwiona. może się też okazać, że naiwnie myślę, że odkryłam amerykę, albo że tego nie da się zrobić, przynajmniej na obecnym poziomie. ale jak się da, to wiem, ze nawet jeśli z trudem, nawet z wielkimi dawkami "odwagi życiowej", której zwykle nie używam, bo nie muszę, albo się boję; wiem, że postaram się jak najlepiej wykonać zadanie i być z tego zadowoloną.


tydzień sponsorowany przez the killers i metallikę.

---
for reasons unknown
devil's dance

Komentuj (19)


22.03.2010 :: 22:52
it makes me feel like a river dancing!




metabolizm zaczyna wreszcie przyspieszać.
w powietrzu nie ma już mroźnej nuty. inaczej pachnie.
późny powrót metrem i pociągiem już tak nie ciąży.
to już początek tych ciepłych wieczorów, za którymi tęsknię. za siedzeniem przy otwartym oknie, przy małej, białej świeczce, za pożeraniem truskawek, za chłodniejszą niż zwykle herbatą.

zaczynają pojawiać się pierwsze płazy.

odkryłam dziś na fitoremediacji, że brakuje mi cynku.

dlaczego wzbudzam zaufanie dziwnych ludzi, którzy potem zadręczają mnie swoimi problemami? i po rozmowie czuję się jak emocjonalny głaz, bo nie mam tak wielkich przemyśleń.

d. powiedziała mi dzisiaj, że nie jestem złym człowiekiem. choć gdyby myśli się liczyły, to mogłaby nie być tego taka pewna. tak mi się wydaje.

kupiłam ostatnio nowego bambusa (felicjan). może nie zginie śmiercią tragiczną, jak poprzedni. w każdym razie mówię mu, że mi na nim zależy. wydaje mi się, że urósł od soboty.


muszę coś ze sobą zrobić, bo inaczej sczeznę. i tak się już rozpadam.
nie chce mi się już nawet patrzeć na te wszystkie listy-rzeczy-do-zrobienia, na których znajdują się same projekty, sama szkoła, nic dla mnie nie zostaje.

---

tydzień sponsorowany przez świętych z bostonu.

fuck!
blood of cuchulainn

Komentuj (13)