księga

ja

klisza

2018
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


nici
kieliszek
msz



po godzinach
pracownia wypieków
moje wypieki
tropic jungle
sztukatułka
white plate
stylowi.pl
whisk kid
boli



fotolog.pl
photobucket
imagebb.com

PustaMiska - akcja charytatywna
06.05.2008 :: 21:04
koscią mi w gardle staje powietrze




tak, proszę państwa, coś w kolorze. słońce zachodzi o 20:55, a miasto układa sie do snu. słychać jeszcze pojedynczy jazgot psa wyprowadzonego na zbyt krótki spacer.
trochę muzyki industrialnej- warkot silników i stuk obcasów o wyszczerbiony chodnik.

ale ja spać nie idę. bo czeka na mnie pociągająca i kusząca Panna Botanika.

Komentuj (11)


10.05.2008 :: 13:23
już nie takie ładne




moonspell.


Komentuj (15)


15.05.2008 :: 21:22
la conversation est finis









ohydna kawa z mlekiem bez cukru. tak, prawdziwa kawa z mlekiem, nie mleko z kawą. bo muszę posiedzieć nad matmą do jutrzejszej poprawy. piję raczej dla autosugestii niż dlatego, zeby miała pomóc.

za to w nagrodę będzie popłudnie z D, łażenie, szukanie prezentu, może kino, czyli coś, czego mi brakuje, ale niekoniecznie się do tego przyznaję.
a wieczorem impreza.


i przesłuchuję płytę od Izabelki :) :*


Komentuj (17)


24.05.2008 :: 12:49
xibalba





zdjęcie bardzo stare, a dodaję, bo I. się domaga ;-)
muzyka z godzin.
wolne do poniedziałku włącznie.

Komentuj (14)


30.05.2008 :: 23:29
tu kocur wypił wódkę, a ręka stiopy spełzła w dół



gruby miś kacper.
znowu odgrzebuję.

nie istnieją gekony, które by zaprzeczały istnieniu życia wiecznego



Komentuj (9)